Kategoria: Szachy w Polsce

Blaski roku 2015

Sylwester tradycyjnie kojarzy się nam nie tylko z szampańską zabawą, ale jest także czasem podsumowań minionych dwunastu miesięcy. Dorzucę zatem swoje pięć groszy, oceniając ostatni rok z perspektywy czołówki polskich szachistów. Wychodząc na przeciw życzeniom Grześka Gajewskiego, a także pamiętając o tym, że w czasach, gdy na blogu pisałem więcej, moje wyniki były lepsze, postanowiłem read more »

Gdzie się podziali zdolni juniorzy?

Wiosna zagościła już w Polsce chyba na dobre, a wraz z wiosną zaczął się sezon rowerowy. Jak śpiewał Lech Janerka „Rower jest wielce ok”(mój jest biało-czerwony, patriotyczny, a nie różowy, gdzie tam!), zatem jeżdżę. A gdy jeżdżę zdarza się, że myślę – silny dopływ tlenu do mózgu widocznie uruchamia ten nieużywany organ – i wykorzystując read more »

Jaki był rok 2011? – cz. 2

Koniec roku to już tradycyjnie czas podsumowań. Jakie było te mijające 12 miesięcy dla polskich szachów? Czy było dobrze, źle, a może po prostu nic się nie zmienia?    W pierwszej części wpisu zająłem się sprawami sportowymi, a teraz chciałbym przejść do wydarzeń organizacyjnych – choć każdy może nazwać to na swój sposób.   Bez read more »

Jaki był rok 2011? – cz.1

Koniec roku to już tradycyjnie czas podsumowań. Jakie było te mijające 12 miesięcy dla polskich szachów? Czy było dobrze, źle, a może po prostu nic się nie zmienia?    Bez wątpienia nie zmienia się to, że ciężko zmobilizować mi się do regularnego pisania. Miłe prośby osób mniej i bardziej mi znanych, bym pisał dalej, znacząco read more »

Pan Dariusz Świercz

Chociaż medali w szachach juniorskich nigdy Polsce nie brakowało, to jednak mistrza świata w najbardziej prestiżowej kategorii do lat 20 nigdy nie mieliśmy. Agnieszka Brustman i Krystyna Dąbrowska triumfowały wśród Pań, a Jacek Gdański i Kamil Mitoń byli na drugim stopniu podium, ale upragnionego złota przez lata nie było. Zmienił do Dariusz Świercz, który wygrywając read more »

Pezetszachowe rozważania – czyli o zmianach

W naszym kraju chwalenie się swoimi sukcesami nie jest odbierane zbyt pozytywnie. Taką już mamy mentalność. Może właśnie dlatego Polski Związek Szachowy pisze o swoich osiągnięciach nie tak znowu wiele jakby mógł. Skoro jednak zostałem już uznany za „nieoficjalnego” rzecznika PZSzach, to nic nie stoi na przeszkodzie by ten stan rzeczy nieco zmienić.   Uwaga, read more »

Kozacka posucha

  Odkąd sięgam pamięcią, a nawet nieco dalej, bo już po II wojnie, w Polsce był problem z najlepszymi szachistami. Chociaż nie brakowało zawodników o dużych predyspozycjach, to arcymistrzów najwyższego sortu, tytułowych „kozaków”, nigdy doczekać się nie mogliśmy. Teraz do czołówki dobija się Radek Wojtaszek, ale problem tak jak istniał, tak istnieje nadal. Dlaczego tak read more »

Mentorskie zaszczyty

Ostatnio nieco przycichłem, ale już zbierałem się do nadrobienia zaległości na blogu. Chociaż miałem kilka pomysłów na temat, to jednak ostatecznie materiał na artykuł przyszedł do mnie sam – chociaż już wcześniej miałem pewną  myśl, by nim się zająć!   Zakładając mojego bloga nie miałem zamiaru pisać o konkretnych osobach, a jeśli już pisać to read more »

Pezetszachowe rozważania – czyli o narzekaniu

Wczoraj, w piątek trzynastego maja, miało miejsce oficjalne otwarcie nowej siedziby Polskiego Związku Szachowego. Przy okazji tego wydarzenia naszło mnie kilka myśli, którymi chętnie bym się podzielił z Czytelnikami.   Otwarcie nowego lokum przy Al. Jerozolimskich 49 było imprezą kameralną, uświetnioną przez całkiem sporo ważnych osobistości. Wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński, burmistrz dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy, read more »